W świecie, który tak łatwo dzieli ludzi na „swoich” i „obcych”, małe społeczności potrafią dać wielką lekcję dojrzałości. Przekonały się o tym dzieci ze Szkoły Podstawowej w Krośnicy, które wzięły udział w wyjątkowym spotkaniu poświęconym kulturze, historii i folklorowi Pienin. Zamiast nudnego wykładu, młodzi słuchacze wyruszyli w fascynującą podróż do przeszłości – podróż, która pokazała, że to, co nas różni, może nas jednocześnie głęboko łączyć.
Wyjątkowe wydarzenie edukacyjne odbyło się dzięki wspaniałej i owocnej współpracy Centrum Kultury i Promocji w Krościenku nad Dunajcem oraz Szkoły Podstawowej w Krośnicy. Spotkanie było możliwe dzięki realizacji projektu pod nazwą „Romowie – historia i kultura, a teraźniejszość”, realizowanego w ramach Programu integracji społecznej i obywatelskiej Romów w Polsce na lata 2021–2030.
Spotkanie poprowadziła dr Beata Szkaradzińska, kulturoznawca, medioznawca oraz specjalistka ds. komunikacji społecznej i mediów. Od pierwszych minut zdołała zaszczepić w uczniach ciekawość świata, przedstawiając region Pienin nie tylko jako krainę pięknych krajobrazów, ale przede wszystkim jako fascynujący, żywy tygiel kulturowy. Podkreślała istotę komunikacji międzykulturowej. Zwróciła uwagę, że Pieniny od wieków były miejscem, gdzie krzyżowały się szlaki, a granice państwowe i etniczne stawały się niezwykle płynne. Dr Beata Szkaradzińska przypomniała, że na tych ziemiach w bliskości siebie żyli Górale Pienińscy i Podhalańscy, Spiszacy, Żydzi oraz Romowie. Każda z tych społeczności wnosiła do wspólnego skarbca własne tradycje, język, muzykę i wrażliwość. Z tego współistnienia zrodziła się unikalna tożsamość regionu – barwna mozaika, w której poszczególne elementy uzupełniały się, tworząc nową, spójną jakość.
Najcenniejszym punktem spotkania była jednak ożywiona dyskusja. Pogadanka przerodziła się w dialog, w którym każdy z uczestników mógł stać się współtwórcą tej opowieści. Dzieci dzieliły się własnymi rodzinnymi historiami, wspomnieniami oraz spostrzeżeniami dotyczącymi obyczajów panujących w ich domach i najbliższym otoczeniu.
Podczas spotkania dr Beata Szkaradzińska przedstawiła słuchaczom interesujące, konkretne fakty historyczne, które rzucają zupełnie nowe światło na obecność Romów w tym regionie. Obaliła mit, jakoby byli oni tutaj ludnością napływową z ostatnich dziesięcioleci.
– Romowie Bergitka Górscy pojawili się na terenie dzisiejszej gminy Krościenko nad Dunajcem najpewniej z południa Europy, wędrując przez tereny dzisiejszych Węgier i Rumunii – wyjaśniała. – Co niezwykle ciekawe i ważne dla dokumentowania naszej wspólnej historii, w lokalnych metrykach kościelnych pierwsze wzmianki o nich pojawiają się już w 1647 roku. Z kolei w kronikach parafialnych odnajdujemy bezcenny zapis z 1724 roku mówiący o tym, że „Cygan Marcin i Katarzyna”, jako pełnoprawni parafianie, przynieśli do kościoła i ochrzcili swoje dziecko. Przytoczyła również dane z XIX wieku, które precyzyjnie wskazują, jak rodziły się konkretne osady. – Metryki kościelne z 1870 roku wymieniają w Krościenku nad Dunajcem trzy główne, historyczne rodziny romskie: Ciórejów, Mirgów oraz Szczerbów – mówiła prelegentka. – To właśnie te rody dały początek dzisiejszym społecznościom w sąsiednich wsiach. Ciórejowie na stałe związali swój los z Krośnicą, Mirgowie osiedlili się na peryferiach Szczawnicy, natomiast rodzina Szczerbów znalazła swoje miejsce na pograniczu Ochotnicy Dolnej i Górnej.
Prelengentka mówiła, także, że wspólne życie na jednym skrawku ziemi to nie tylko radosne przenikanie się kultur, ale także dzielenie tych samych dramatów i kaprysów natury. Poruszającym momentem spotkania było przypomnienie przez dr Szkaradzińską tragicznych wydarzeń z lipca 1934 roku, kiedy region nawiedziła katastrofalna powódź stulecia.
Wzburzony, rwący nurt Dunajca zalał wówczas okoliczne tereny. Żywioł zastał pracujących nad brzegiem rzeki Romów, którzy zajmowali się ciężkim, codziennym fachem – tłuczeniem kamienia rzecznego.
– Woda zaskoczyła robotników i rozegrała się tam prawdziwa tragedia – opowiadała dzieciom dr Szkaradzińska. – Nurt porwał sześciu Romów. Mężczyznom, dzięki nadludzkiemu wysiłkowi i sile, udało się w ostatniej chwili chwycić wystających z brzegów korzeni drzew i uratować życie. Kobiety i dzieci miały niestety znacznie mniej szczęścia. Żywioł okazał się bezwzględny. Ostatecznie woda zabrała cztery ofiary. Na lokalnym cmentarzu pochowano wówczas dwie z nich, których ciała udało się odnaleźć: zaledwie 20-letnią Marię Mirgę oraz małą, 10-letnią Rozalię Cióreję.
Ta opowieść uświadomiła młodym słuchaczom, że historia obu społeczności jest spleciona nie tylko wspólnym sąsiedztwem, ale też łzami w obliczu wielkich dramatów.
Prelekcja miała trzy kluczowe cele, które doskonale wpisują się w wyzwania współczesnej edukacji regionalnej i międzykulturowej:
- Integracja ponad podziałami: Zacieśnienie więzi między dziećmi romskimi i nieromskimi. Poprzez poznanie własnych korzeni, uczniowie mogli dostrzec, jak wiele ich łączy w szkolnej ławce i w codziennym życiu.
- Odkrywanie wspólnych fundamentów: Identyfikacja elementów historii i kultury, które spajają obie grupy etnograficzne od niemal trzystu lat.
- Przenikanie się światów: Uświadomienie młodzieży, jak silne są zapożyczenia kulturowe, komunikacyjne i obyczajowe między Romami Górskimi (Bergitka Roma) a Góralami Pienińskimi i Podhalańskimi.
To właśnie proces wzajemnego przenikania się kultur okazał się dla wielu najbardziej zaskakujący. Trzysta lat wspólnego bytowania sprawiło, że kultura Bergitka Roma i lokalnych Górali wpłynęły na siebie w stopniu dotąd niedocenianym. Wzajemne zapożyczenia w folklorze, muzyce, rzemiośle, a nawet w elementach życia codziennego ukształtowały dzisiejszy obraz Pienin.
Proces ten zaszedł tak daleko, że współcześnie – jak podkreślała dr Szkaradzińska – badaczom niezwykle trudno jest precyzyjnie oddzielić i wskazać różnice w niektórych obyczajach, chociażby tych związanych z obrzędowością religijną Górali z Pienin i tutejszych Romów. Pobożność, świętowanie najważniejszych momentów roku, czy głęboki szacunek dla sakramentów stały się ich całkowicie wspólnym mianownikiem.
Pogadanka w Krośnicy miała na celu pokazać piękno obu kultur w ich różnorodności, a zarazem dowieść, jak mocno się one nawzajem przenikają.





